#młodemuzypiszą “Proste rzeczy” wcale nieprostego człowieka

#młodemuzypiszą “Proste rzeczy” wcale nieprostego człowieka

“Kiedy nic ma większą siłę niż wszystko”

Grzegorza Zaricznego gościliśmy u siebie już od paru dni. Nie zostaje tajemnicą, że jego osoba wzbudzała w uczestnikach festiwalu wiele ciekawości.

Wczoraj mieliśmy szansę obejrzeć film długometrażowy “Proste rzeczy”. Historię o młodych ludziach, w której odbijają się nasze własne losy. Czujny odbiorca zauważył, że jest to w największym stopniu opowieść o mierzeniu się z demonami przeszłości, o dojrzewaniu i poświęceniu dla własnej rodziny. Zwyczajne sytuacje życiowe wyciągają na wierzch to, co najmroczniejsze i najbardziej skryte w człowieku.

Chyba każdy kto uczestniczył w seansie, zgodzi się, że tworzenie takiego kina, wymaga niebywałej wrażliwości, zdolności dogłębnej obserwacji codzienności i bycia człowiekiem w najprostszym (czyli może najtrudniejszym) znaczeniu tego zdania.

Po seansie odbyło się spotkanie z reżyserem, które bez wątpienia potwierdziło moje powyższe słowa. Grzegorz Zariczny podzielił się z nami informacjami dotyczącymi filmu. Dowiedzieliśmy się m.in., że rodzina ukazana w produkcji jest autentyczna i stworzenie takiego materiału wymagało empatii i wyczucia. Prowadził z aktorami osobiste rozmowy i wspierał ich emocjonalnie, co pomagało wejść w grę. “Rozmowy stanowią o sile filmu, one są najważniejsze” – dodał.

Jagoda Dobrowolska

 

Fotografia: Martyna Kawa