Gość movie - drugi kadr

Gość movie - drugi kadr

,,Twój film powinien zostać gdzieś wysłany na znak tego, że pozostawimy po sobie coś dobrego.”

W czwartek odbyło się spotkanie z Aleksandrą Potoczek, reżyserką filmu “xABo”. Wczoraj przeprowadziłyśmy krótki wywiad, na temat tego jak Ola czuje się w naszym małym mieście.

Hanna Kucal: Wiem, że pochodzi Pani z Krakowa. Teraz mieszka Pani chyba w Warszawie, prawda? Jak czuje się Pani w miasteczku, tak małym jak Nowogard?

Aleksandra Potoczek: Ja się czuję wspaniale! Jest bardzo miła atmosfera, są fajni ludzie, wszyscy tacy otwarci i normalni. Ja wychowałam się w bardzo małej wsi pod Kielcami, więc w ogóle bardzo lubię małe miasteczka. Lubię taki rytm życia i małomiasteczkowy klimat.

H.K: W trakcie nagrań do filmu odbyła Pani niemałą podróż. Które miejsce najbardziej zapisało się w Pani pamięci?

A.P: Najbardziej zapisało się oczywiście lotnisko w Goleniowie! To był pierwszy raz, kiedy w ogóle wyjęliśmy kamerę. Nawet sobie tak pomyślałam jak wysiadłam tutaj, przyjeżdżając do was na festiwal, że przyjechałam po czterech latach tutaj z filmem, a te trzy lata temu właśnie tutaj wyciągnęliśmy kamerę. Takie ładne kółko się zatoczyło.

H.K: Można by powiedzieć, że ta podróż się nie kończy. Póki żywy jest film, ta wędrówka również wciąż nabiera powietrza w płuca. Jakie uczucia towarzyszą przy prezentacji autorskiego dzieła, osobiście, w nowych miejscach?

A.P: Nie spodziewałam się, że on będzie tak wzruszał. Bardziej wydawało mi się, że to będzie taka smutniejsza historia o naszej kondycji i może trochę o samotności, potrzebie bycia razem. Dziwi mnie, ale też cieszy, że jednak każdy znajduje coś swojego w tym filmie, i że to są rzeczy, które poruszają i każdy w inny sposób je interpretuje.

H.K: Na swojej drodze miała Pani do czynienia z wieloma osobami, z pewnością widząc ich z różnych stron. Jak odebrała Pani naszą nowogardzką publiczność?  

A.P: Byłam bardzo mile zaskoczona, że pytania były zróżnicowane. Publiczność była zaangażowana i też niełatwa! Niełatwa w dobrym tego słowa znaczeniu, bo dostałam takie pytania, które skłoniły mnie do tego aby w jakiś sposób zaprezentować swój sposób myślenia. Taka dobrze wyedukowana, pewnie przez lata trwania festiwalu, i zaangażowana publiczność.

Rozmawiała Hanna Kucal