#młodemuzypiszą  Rodzimy się, by latać. Co jednak, gdy świat zmusza nas do upadku?

#młodemuzypiszą Rodzimy się, by latać. Co jednak, gdy świat zmusza nas do upadku?

W wieczornej części wtorkowych poczynań festiwalowych mieliśmy okazję spotkać się z nie lada wyzwaniem. ,,Malowany ptak” w reżyserii Václava Marhoula to adaptacja słynnej książki Jerzego Kosińskiego.

Pełna brutalności ekranizacja nie należy do łatwych w odbiorze, lecz tak jak słusznie zauważył Krzysztof Spór: ,,chodzi o to, by kino poruszało”. Tak właśnie stało się i w tym przypadku. Czarno-biały obraz filmu perfekcyjnie wpasował się w pozbawioną kolorów wojenną wizję przedstawioną oczami żydowskiego dziecka. Chłopiec, który musiał zbyt szybko dorosnąć, zagubiony w świecie pustki, agresji, śmierci i bezwzględności, staje się zaledwie przedmiotem przechodzącym z rąk do rąk.  

Dzieło pozwala nam spojrzeć na naturę człowieka w sytuacji kryzysu. Granice moralne zostają zatarte, instynkt przetrwania dehumanizuje bohaterów, a życie zmienia się w morze kontrastów - filmową czerń i biel. Odważne sceny ukazujące te procesy wbijały widzów w fotel i pogrążały ich w cichej żałości. Nie bez powodu film ten zyskał miano ,,najmocniejszej propozycji tegorocznego Lata z Muzami” 

Widownia wyszła z sali wolnym krokiem. Zdawać się mogło, że patetyczny nastrój i milczenie na ustach zdominują atmosferę dzisiejszego wieczoru. Organizatorzy festiwalu pozwolili jednak widzom na trochę wytchnienia. "Taniec jest tym, co opowiada historię" - powiedział Wojciech Koladyński, tym samym wprowadzając wszystkich w komediowy akcent ostatniego seansu - musicalu "Deszczowa piosenka".  

„Jeszcze nam orkiestra gra i niebo pełne gwiazd…” – na szczęście!

 

Małgorzata Kożuszek  

***

Relacje z Festiwalu „Lato z Muzami” Nowogard powstają dla Państwa w ramach warsztatów dziennikarskich pod opieką Izabeli Koladyńskiej. Autorkami są uczennice i absolwentki II Liceum Ogólnokształcącego w Nowogardzie oraz XIV Liceum Ogólnokształcącego w Szczecinie

malowanyptak_MKawa
Zapraszamy do galerii